płytownik, z moim ulubionym stempelkiem.
papiery to nowa kolekcja Amber :), dodatkowo Canson beżowy, karton ecru, brązowy papier z Lidla :)
te ptaszynki lubię ogromnie....
guzik potraktowałam pasującym pudrem:)
całość poszargana i potuszowana, maszynowe szwy...
Tak a'propos szycia... czy Wasze maszyny nigdy nie głupieją? Moja wariuje częściej niż to możliwe...
albo opuszcza szwy - w zygzaku np., albo dolną nitkę łapie co któryś szew... mam jej dość!!!
Może któraś z Was wie o co chodzi mojej maszynie ???
tu tasiemkę przyszyłam ręcznie - bo którejś próbie szlag mnie trafił...
literki pisałam jak zazwyczaj ręcznie :)
ćwieki nie pamiętam skąd :)
płytownik połączyłam kółkami, na jednym z nich zawiązałam dyndadełka - przydały mi się piórka - mają identyczny kolor jak Amber :)
okładka wewnątrz - ramkę wyciął Slice, w środeczku stempelek z tego samego zestawu co ptaszyny :)
No i w końcu widać już sobotę - zatem miłego weekendu Babolki !!!