czwartek, 10 lutego 2011

Jakiś czas temu...

zrobiłam wielgaśny, grubaśny album ślubny.  Wykonałam go ze ślubnej kolekcji ( nie pamiętam nazwy ) DCWV.


Album w kolorach bordo, biały, łososiowy, na czarnej bazie. Jest spory 25x 20 cm., grubyyyy....


czarne kartki tuszowałam na brzegach białym tuszem


Papier na okładce jest tak strojny i piękny, że ozdoby ograniczyłam do minimum. W centralnym punkcie umieściłam ramkę z cudnym stemplem - ślubną suknią - zembossowanym czerwono-złotym pudrem nasypanym na czarny tusz , fajny efekt :)


serduszko (ćwiek) , papierowe różyczki...


śliczny ćwiek od Endiego


napis z imionami, kryształek i to właściwie tyle jeśli chodzi o okładkę :)
Całość spięta kółkami, wiązana atłasową wstążką:



Miłego dnia Kobietki :)

8 komentarzy:

  1. O tak!! Bardzo szkoda, że nie można środka zobaczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. piekny jest! kolor tez fajny i starannosc jak zawsze na 150 %!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, napracowałaś się ! A będą fotki wnętrza tego cuda?

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczny album!!! A ten stempel - cudowny...

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie zdobyć ten stempelek???

    OdpowiedzUsuń